Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bebeauty pudrowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bebeauty pudrowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 listopada 2016

PŁYTKA BP 93 I FIOLETOWY GRADIENT

WITAJCIE!!!

Prawie miesiąc minęło od ostatniego mojego wpisu. Ale to co się działo niestety nie pozwało mi być tutaj z Wami. Mam nadzieję, że to się zmieni, bo mam Wam tyle do pokazania. Owszem, zdjęcia robiłam, a jak:) ale nie było kiedy ich obrobić i wstawić. Dodatkowo zaczęłam nową współpracę, ale o tym w osobnym poście:))
Dziś chciałabym pokazać nową płytkę, którą otrzymałam w ramach współpracy z  BORN PRETTY STORE.
BP 93


Jest to płytka kwiatowo zwierzęca:))Tak, bo znalazły się na niej fajne ślimaczki:)Jeden z nich wylądował także na moich pazurkach. Płytka jak wszystkie inne jest bardzo dobrze wygrawerowana, więc nawet małe elementy dobrze się odbijają. Obecnie możecie ją dostać TUTAJ a kosztuje jedynie 1,59$. Polecam bo płytka ma naprawdę ciekawe wzorki. Zobaczcie co udało mi się zmalować

Niestety na zdjęciu nie widać ślimaka, który pojawił się na środkowym palcu. Poza tym są podwójnie stemplowane liście i malowane kwiatki. Do pomalowania płatków użyłam zwykłych lakierów

Wykorzystane lakiery to dwa piękne gagatki od GOLDEN ROSE z serii ICE CHIC. Bardzo lubię te lakiery za krycie i trwałość. Natomiast ten fioletowy piękniś to mój pierwszy lakier firmy COLOR CLUB, który udało mi się wygrać jakiś czas temu u mojej kochanej VIOLI z bloga http://nailsbyviolka.blogspot.com. Zajrzyjcie do niej koniecznie, bo tworzy piękne zdobienia i jest świetną ambasadorką marki SOPHIN (moim zdaniem każda marka lakierów życzyłaby sobie takiej kompetentnej i zdolnej osóbki do współpracy:)). Także Violu tu mała prywata, jeszcze raz dziękuje Ci za wygraną:)






I jak Wa się podoba?
Dajcie znać, a tymczasem pozdrawiam Was gorąco!!!
I pamiętajcie o moim kodzie rabatowym w sklepie BORN PRETTY STORE


niedziela, 3 maja 2015

Majowa impreza

Hejka!!!
Od dawien dawna jak maluję paznokcie tak się nie namęczyłam jak wczoraj:(( Po wizycie siostry postanowiłam i ja sobie coś zmalować, bo wybierałam się na rodzinną imprezkę (chrzciny:)) Wierzcie mi, o ile mojej siostrze zmalowałam wzorki bez problemu, to chyba moje blaszki i stempelek tym razem się na mnie uwzięły. No ale przecież musiałam coś wymyślić skoro wzorki nie wychodziły to poszłam na "łatwiznę" i poprzyklejałam naklejki i cekiny z karuzeli AVON, o której Wam już pisałam. Ale... okazało się, że również przyklejanie naklejek i ozdób okazało  się tym razem wyzwaniem. Już bez wdawania się w szczegóły co do moich bolączek malowniczych, podstawą mojego zdobienia były dwa lakiery: ASTOR QUICK'N GO NR 378 oraz BEBEABUTY bez numeru o lekko pudrowo, różowym zabarwieniu, kupiony w Biedronce za ok 5 zł. O ile do pierwszego lakieru nie mam zarzutu, bo jak Wam wspomniałam w którymś z postów, że bardzo dobrze kryje dzięki szerokiemu pędzelkowi i dwie warstwy dają zadowalający efekt. Poza tym szybko schnie. To ten drugi, ma cienki pędzelek, który nierównomiernie rozkłada lakier i musiałam się natrudzić, żeby również dwie warstwy starczyły aby pokryć płytkę paznokcia(a i tak widać gdzieniegdzie niedociągnięcia- choć może na zdjęciach tego nie dojrzycie). Ten wymagał dłuższego czasu do wyschnięcia. I jeszcze taka uwaga, zalałam sobie nim skórki wokół paznokcia, które nie chciały się za bardzo zmyć, dlatego na zdjęciach możecie zobaczyć pewne białe ślady wokół pazurków. Naklejki, które użyłam pochodzą ze sklepu chińskiego i kosztowały "aż" jedną całą złotówkę:)





















A to kolorek sukienki, którą miałam i do której tworzyłam zdobienie:)



Skoro majówka to musiało być wiosennie na tle kwiatuszków, a że pogoda na imprezie dopisała to zdjęcia plenerowe, jednak może nieco niewyraźnie, bo robione telefonem:)
A na koniec użyte lakiery i naklejki:)Miłej niedzieli