Właśnie wróciłam z urlopu nad morzem i powiem Wam, że był to jeden z gorszych urlopów. Pogoda do.....kitu, a dodatkowo syn nabawił się zapalenia płuc:(((Ech...chyba w przyszłym roku wybierzemy się do ciepłych krajów:)
Mało mnie tu ale udało mi się zrobić zdjęcia nowego nabytku wakacyjnego. Odwiedziłam Ustkę, gdzie na promenadzie jest stoisko z kosmetykami PIERRE RENE po cenach tak ekstremalnie niskich, że grzech nie kupić. Oprócz cieni do powiek i podkładu kupiłam sobie lakier do paznokci za 2 zł MIYO, który jest cudowny. Fakt, że wymaga lakieru bazowego, bo nałożony sam na goły paznokieć nie daje takiego efektu. Ja położyłam go na czarną bazę.Uzyskałam taki oto efekt:
Mnie bardzo pozytywnie zaskoczył.
Na zdjęciu widzicie stemple koronkowe, które uzyskałam dzięki nowej wygranej płytce od
BORN PRETTY STORE. Konkurs był organizowany na instagramie i nadal nie mogę uwierzyć, że spośród setki osób byłam jedną z wygranych. A płytka jest świetna.
Pierwszy ale nie ostatni raz po nią sięgam. Jak widzicie ma koronkowe i kwiatowe wzory, które są uniwersalne. Do zrobienia wzorków użyłam nowego stempla, który otrzymałam w ramach współpracy ze wspomnianą już wcześniej BORN PRETTY STORE.
Stemel jest fajny, bo duży. Nie miałam problemów z odbijaniem wzorków, bo łatwo się odwzorowywały. Guma jest bardzo miękka i elastyczna. Jak dla mnie minusem jest to, że wszystko się do tej gumy przykleja, tzn każdy mały włosek czy paproszek. No i później można te paprochy przenieść niefortunnie na paznokieć. Ze stemplem dostajecie plastikową zdrapkę do płytek. Stempel możecie kupić dokładnie TUTAJ a kosztuje 7,99$
A teraz zapraszam na pozostałe zdjęcia
Dziękuję, że nadal jesteście i zostawiacie ślad po sobie. Mam nadzieję, że to zdobienie również przypadnie Wam do gustu. I pamiętajcie o moim kodzie rabatowym w sklepie BORN PRETTY STORE






