Dziś uraczę Was paroma zdjęciami pięknego lakieru SOPHIN NR 222.
To lakier vinylowy,jak pisze producent. Pięknie lśni i daje niesamowicie głęboką barwę niebieskiego. Świetnie wygląda na paznokciach solo, dlatego tym razem nie dodawałam do niego nic, bo nie chciałam popsuć pięknego efektu. Do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstw. Jedyne do czego mogłabym się doczepić, to czas wysychania. W porównaniu z poprzednimi lakierami SOPHIN, które dane mi było wypróbować jedynie ten sprawił mi trudność. Lakier dosyć długo wysycha. Nie chciałam go pokrywać topem, żeby pokazać Wam piękny efekt lśniącego lakieru. Sama emalia schła ok 25 minut. Trochę mnie to zdziwiło, bo np jego poprzednik holoś, o którym Wam pisałam wcześniej potrzebował na to dosłownie paru minut. No ale..... w tym czasie pooglądałam tv, sprawdziłam maile, więc nie było tak źle. Poza tym jednym minusem lakier jest naprawdę dobry i wart polecenia:)
I to już ostatni lakier firmy SOPHIN, który otrzymałam w ramach nagrody:))Szkoda, że ostatni....bo lakiery są naprawdę świetne i myślę, że spełnią oczekiwania każdej lakieromaniaczki.
Dziękuję firmie za możliwość wypróbowania tych cudowności:)
